sinner666
Użytkownik
Lokalizacja: Bydgoszcz
Data rejestracji: 2014-02-20
Liczba postów: 41

Jak pomóc... sobie?

Mam dość wstydliwy problem, o którym nie chciałem rozmawiać z nikim z rodziny, dlatego pisze tu anonimowo. Mam problem z alkoholem, nie jest to tylko fakt, ze na imprezie przesadzam, to się akurat (niestety) zdarza wielu osobom i niejest to powód do zmartwień. Sądzę, że mam problem, bo mam niekiedy tak, że idę do pracy lekko na rauszu, doskonale to rzecz jasna ukrywam, jednak ktoś mi uświadomił, że nie jest to lekki kaliber. Niby powinienem to wiedziec sam... Przemyślałem swoje zachowanie przez ostatnich kilkanaście miesięcy i rzeczywiście widze jak to powoli, ale regularnie szło w dół. Jestem gotowy i chętny z tego wyjśc, ale nie chcę tego obwieszczać światu. Czy coś możecie poradzić/

Offline

Leprechaun
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
Data rejestracji: 2014-02-20
Liczba postów: 54

Odp: Jak pomóc... sobie?

Czy masz u ssiebie w mieście specjalistę od uzależnień? Nie piszesz czy jesteś z małego czy dużego miasta, ale teraz w każdym większym osrodku miejskim jest taki specjalista. Problem w tym, że na wizytę w NFZ czea się miesiącami a ślad zostaje w systemie zdrowotnym. Możesz też skorzystać z instytucji zwanej prywatny ośrodek leczenia alkoholizmu. Tam nie dość, że cię zbadają dokładnie, przeprowadzą wywiad, detoks, to dopasują terapię do ciebie, by była ona skuteczna.

Offline

sinner666
Użytkownik
Lokalizacja: Bydgoszcz
Data rejestracji: 2014-02-20
Liczba postów: 41

Odp: Jak pomóc... sobie?

Ile trwa taka terapia w ośrodku?

Offline

Leprechaun
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
Data rejestracji: 2014-02-20
Liczba postów: 54

Odp: Jak pomóc... sobie?

Sam się dowiesz jeśli sie z nimi skontaktujesz, powiedzą ci wszystko. Najważniejsze, że chcesz. Pewnie będziesz musiał wziąć urlop w pracy, ale w leczeniu choroby to akurat jest najmniejszy problem. Ja słyszałem o tym ośrodku: http://terapiaalkohol.pl/leczenie-alkoholizmu.html, że podchodzi bardzo indywidualnie do kazdego pacjenta, dlatego terapia ma większą szansę na skuteczność. Ale należą ci się gratulacje za to, że zorientowaeś się zanim zniszczyłes komuś zycie.

Offline

sinner666
Użytkownik
Lokalizacja: Bydgoszcz
Data rejestracji: 2014-02-20
Liczba postów: 41

Odp: Jak pomóc... sobie?

Chyba nie ma mi czego gratulować, skoro w ogóle muszę się za to wziąć.

Offline