Niepotrzebnie widzimy w nim swojego wroga. Cholesterol jest niezbędny do życia. Ważne, żeby mieć go tyle, ile trzeba.
Wciąż słyszysz o tym, ile złego może wyrządzić ci cholesterol? Podobno odpowiada za rozwój miażdżycy, chorób układu krążenia, zawały serca, udary mózgu. Może więc zdziwi cię wiadomość, że cholesterol wcale nie musi być Twoim wrogiem, i nie zawsze nim jest. Wręcz przeciwnie. Bez niego wiele ważnych procesów, które nieustannie zachodzą w naszym organizmie, nie przebiegałoby prawidłowo. Więcej nawet, jest to substancja niezbędna do życia.
Do czego jest nam potrzebny?
Wszyscy go mamy, i to nie bez powodu. Jest on bardzo ważnym składnikiem prawie wszystkich komórek naszego ciała. Uczestniczy w budowie błon komórkowych. Znajduje się między innymi w mielinie, czyli osłonce lipidowobiałkowej, otaczającej włókna nerwowe. Pełni ona rolę swego rodzaju izolacji dla nerwów. Bez niej niemożliwe byłoby prawidłowe przewodzenie impulsów nerwowych. Cholesterol jest niezbędny również do produkcji hormonów: płciowych (estrogenów i testosteronu) oraz tych, które powstają w nadnerczach (przede wszystkim kortyzolu). Uczestniczy także w wytwarzaniu kwasów żółciowych (odbywa się to w wątrobie). Kwasy te wchodzą w skład żółci, która jest nam potrzebna do trawienia tłuszczów obecnych w większości produktów żywnościowych. Bez cholesterolu nie mogłaby powstawać w naszej skórze (pod wpływem słońca) witamina D, która ma olbrzymie znaczenie dla kondycji naszych kości. Wiadomo przecież, że niedobór tej substancji u dzieci jest przyczyną krzywicy. Natomiast w późniejszym wieku bywa powodem problemów z przyswajaniem przez organizm wapnia, co może odbić się niekorzystnie na stanie tkanki kostnej, przyspieszyć rozwój osteoporozy. Duży niedobór cholesterolu w dzieciństwie może zahamować proces wzrostu. Z tych właśnie powodów w organizmie musi zawsze znajdować się pewna ilość cholesterolu. U dorosłego człowieka w różnych narządach zgromadzone jest od 150 do 300 gramów cholesterolu. Najwięcej w układzie nerwowym, drugie miejsce pod tym względem zajmuje wątroba. Około 10 procent ogólnej puli cholesterolu występuje w skórze. Pewna ilość tej substancji zawsze znajduje się także we krwi. I powinna tam być, bo przecież właśnie tylko tą drogą może dotrzeć do tkanek.
Główni wytwórcy cholesterolu
Cholesterol zaliczany jest do tłuszczów (lipidów) krwi, choć sam nie jest tłuszczem, lecz sterolem. Substancja ta znajduje się w różnych produktach żywnościowych. Przede wszystkim w tych pochodzenia zwierzęcego: we wszystkich bez wyjątku. Nie tylko w tłuszczach (słoninie czy smalcu), ale także w mięsie, wędlinach, maśle, a nawet w mleku i jego przetworach (serach, śmietanie), w jajach. Jedząc je, sami dostarczamy więc organizmowi cholesterol. Jednak ten pochodzący z żywności cholesterol, tzw. pokarmowy, stanowi tylko 20–40 procent naszych „zasobów” tej substancji. Pozostałą część, czyli aż 60–80 procent, wytwarza codziennie sam organizm. W produkcji tej uczestniczą niemal wszystkie jego komórki. Ale głównym wytwórcą cholesterolu jest wątroba. Z wątroby związek ten przenika do krwi, a wraz z nią dociera do wszystkich komórek.
Jeden dobry, drugi nie
Cholesterol nie porusza się we krwi samodzielnie, lecz „opakowany” w specjalne białka, tzw. apoproteiny. Takie białkowocholesterolowe cząsteczki są nazywane lipoproteinami. Mają one różną wielkość, w zależności od tego, jak dużo zawierają cholesterolu. Dwa ich rodzaje – lDl i HDl – są szczególnie ważne dla naszego zdrowia.
- lipoproteiny lDl (często nazywane złym cholesterolem) mają za zadanie dostarczanie cholesterolu do komórek. Jeśli jednak we krwi krąży dużo lDl, więcej niż komórki mogą pobrać cholesterolu – jego nadmiar pozostaje w naczyniach krwionośnych, co stwarza niebezpieczeństwo rowoju miażdżycy. To dlatego do lDl, choć spełnia on ważne dla organizmu zadanie, przylgnęła nazwa „zły” cholesterol.
- lipoproteiny HDl zbierają z krwi niewykorzystany przez komórki cholesterol i transportują go z powrotem do wątroby. Tam jest rozkładany i następnie wydalany z organizmu. Badania dowodzą, że HDl nie tylko chroni przed miażdżycą, ale potrafi nawet naprawiać już istniejące w tętnicach niewielkie zmiany miażdżycowe. Dlatego właśnie HDl nazywa się dobrym cholesterolem.
Kiedy zaczyna szkodzić?
Jeśli w naszej krwi znajduje się za dużo lipoprotein lDl, cząsteczki HDl mogą nie nadążać z wyłapywaniem niewykorzystanego przez komórki cholesterolu i odtransportowywaniem go z powrotem do wątroby. Czasami zdarza się też, że w organizmie jest zbyt mało lipoprotein HDl, by podołały temu zadaniu. Jeżeli w naczyniach krwionośnych długo krąży zbyt dużo takiego niezagospodarowanego cholesterolu lDl, zaczyna on odkładać się w ich ścianach. Dotyczy to również tętnic wieńcowych doprowadzających krew do serca. W miarę upływu lat te cholesterolowe złogi wapnieją, twardnieją, tworząc tzw. blaszki miażdżycowe. W rezultacie tętnice stają się mało elastyczne, zwężają się. A jeśli są zbyt wąskie, a ich ściany nie dość elastyczne, do mięśnia sercowego dopływa za mało krwi i tlenu, co zakłóca jego pracę. Taki niedobór krwi po jakimś czasie bardzo często prowadzi do niedokrwienia mięśnia sercowego, czyli do choroby wieńcowej. Co gorsza, blaszki miażdżycowe mają tendencję do pękania. Tworzące się wówczas skrzepy mogą całkowicie zablokować dopływ krwi do jakiejakiegoś obszaru serca lub mózgu. To właśnie tworzenie się takich skrzepów jest najczęstszą bezpośrednią przyczyną zawałów oraz udarów.
Bezpieczne ilości
Ilość cholesterolu we krwi zależy m.in. od tego, czy człowiek jest ogólnie zdrowy, czy np. cierpi na cukrzycę, nadciśnienie. Ustalono jednak, jaka ilość tej substancji jest dla nas bezpieczna.
- stężenie cholesterolu całkowitego nie powinno przekraczać 200 mg/dl. Jednak najkorzystniejszą dla zdrowia wartością jest 190 mg/dl. każde przekroczenie tego „dopuszczalnego” poziomu cholesterolu całkowitego wymaga stosowania diety antycholesterolowej, najlepiej w połączeniu z aktywnością fizyczną. W wielu przypadkach konieczne jest zastosowanie, po konsultacji z lekarzem, odpowiednich leków.
- lDl, czyli zły cholesterol, nie powinien przekraczać 100 mg/ dl. A u osób po zawale, ze wszczepionymi bypassami, z cukrzycą, które należą do tzw. grup bardzo wysokiego ryzyka, nawet 70 mg/ dl. Tylko u osób młodych oraz tych, u których nie występują inne czynniki ryzyka, za normę można przyjąć poziom lDl poniżej 130 mg/dl. zawsze jednak, im mniej mamy tego cholesterolu, tym lepiej.
- HDl, czyli dobrego cholesterolu, mężczyzni powinni posiadać więcej niż 40 mg/dl, a kobiety – 50 mg/ dl. Im więcej, tym lepiej. Dziś już bowiem wiadomo, że po to, by HDl skutecznie chronił nas przed miażdżycą i związanymi z nią chorobami układu krążenia, jego stężenie we krwi musi przekraczać 60 mg/dl.
Jak powstaje nadmiar cholesterolu
Czasami skłonność hipercholesterolemii (nadmiar cholesterolu we krwi) mogą być uwarunkowane genetycznie. Najczęstszą jednak przyczyną tego jest nasz tryb życia. Przede wszystkim:
- Nieprawidłowa, zbyt tłusta dieta. co ma to wspólnego z cholesterolem? Bardzo dużo. Do jego produkcji nasz organizm wykorzystuje bowiem znajdujące się w produktach żywnościowych nasycone kwasy tłuszczowe. Ich głównym zródłem są produkty pochodzenia zwierzęcego. Przede wszystkim tłuszcze. Te jawne, jak np. słonina, ale również te ukryte w mięsie, kiełbasach i innych tłustych wędlinach. Im więcej ich jemy, tym więcej nasz organizm wytwarza cholesterolu, zwłaszcza tego złego, czyli lDl.
- mała aktywność fizyczna. różne badania naukowe dowodzą, że im jest ona mniejsza, tym wyższy poziom cholesterolu we krwi. W jaki sposób to działa? Po prostu wysiłek fizyczny powoduje szybsze spalanie dostarczanego organizmowi tłuszczu, pozostaje więc go mniej do produkcji cholesterolu. Ponadto aktywny tryb życia umożliwia utrzymanie wagi ciała w normie, a ludzie z nadwagą, otyli z reguły mają więcej cholesterolu. Poza tym regularny wysiłek fizyczny minimalizuje także inne czynniki ryzyka rozwoju miażdżycy, m.in. nadciśnienia tętniczego.
- stres. zwłaszcza długotrwały prowadzi u większości osób do wzrostu stężenia lipidów we krwi – trójglicerydów i cholesterolu. zarówno całkowitego, jak i złego lDl.
- Palenie papierosów. Ma niekorzystny wpływ na tętnice, uszkadza je, co ułatwia i przyspiesza odkładanie się w ich ścianach złogów cholesterolowych. Stwierdzono też, że palenie papierosów zmniejsza stężenie cholesterolu HDl, czyli tej jego frakcji, która chroni nas przed miażdżycą. zaobserwowano również, że u kobiet spadek ten jest większy niż u mężczyzn. Trzymaj poziom W większości przypadków sami odpowiadamy za powstanie niebezpiecznego nadmiaru cholesterolu. co powinnaś więc zrobić, aby temu zapobiec?
- zmień dietę. Przede wszystkim trzeba ograniczyć tłuszcze nasycone, czyli pochodzenia zwierzęcego. Dlatego nie należy przesadzać z jedzeniem tłustych mleka czy nawet jogurtów. Wszystkie tłuszcze mogą dostarczać najwyżej 30 proc. energii, w tym nasycone tylko jedną trzecią. Pozostałe dwie trzecie powinny stanowić zdrowe jedno– i wielonienasycone tłuszcze pochodzenia roślinnego (oliwa z oliwek, olej rzepakowy i słonecznikowy) oraz z ryb (zawierają cenne kwasy omega3).
Artykuł pochodzi z magazynu Vita (numer 03/2006).