|
| | Chętnie pozbyłabyś się nadwagi. Ale nie masz ochoty na wyrzeczenia. Zmień więc jedną rzecz. I oczekuj sukcesu. Ukochane spodnie niepostrzeżenie stały się za ciasne. Za kilka tygodni ślub koleżanki, byłoby więc super zaprezentować swoją szczupłą wersję. Nie masz jednak czasu, by po pracy przygotowywać specjalne niskokaloryczne posiłki. Nie przepadasz też za warzywami, które są w każdej diecie odchudzającej. A w kalendarzu przed tobą – jak nie uroczysta kolacja, to babskie spotkanie, podczas których nie unikniesz pokus. Jesteś gotowa na wyrzeczenia, ale nie na duże... Tak naprawdę nie chcesz wprowadzać w swoim życiu diety!
1. Masz niezbyt silną wolę i z trudem przychodzą ci wszelkie wyrzeczenia. Jednak bardzo chcesz schudnąć, postanowiłaś więc zmienić w swojej diecie chociaż jedną rzecz. Co powinnaś wybrać? Na początek zastosuj którąś z poniższych rad. Po jakimś czasie, gdy już stanie się to twoim nawykiem, spróbuj wdrożyć następną.
- Noś przy sobie jabłko, pomarańczę, kilka obranych marchewek, itp. Będą jak znalazł, kiedy poczujesz, że masz ochotę coś przegryźć.
Skończ z pszennymi bułkami. Odtąd jedz wyłącznie pieczywo razowe. Zastąp także kluski z białej mąki makaronem z pełnego przemiału, a oczyszczony ryż – brązowym.
- Zamień dwa słodzone napoje dziennie na dwie szklanki wody. Pij mineralną zamiast oranżady, cocacoli, słodzonej herbaty. wielu osobom już samo to wystarczyło, żeby schudnąć i to nawet 12 kg w ciągu roku!
- Od dziś codziennie jedz śniadania. Najlepiej płatki zbożowe z odtłuszczonym mlekiem bądê jogurtem. Dzięki dużej zawartości błonnika są one długo trawione i po takim posiłku nie będziesz czuć głodu przez wiele godzin.
- Zrezygnuj z tłuszczów zwierzęcych (smalec, masło) na rzecz oliwy z oliwek lub oleju rzepakowego. Do smarowania pieczywa używaj miękkiej margaryny.
- Pij szklankę 1procentowego mleka dziennie. Obecny w nim wapń sprawia, że możesz zrzucić 2,5 kg w ciągu roku. Ponadto wapń ogranicza wydzielanie niektórych hormonów, co prowadzi do szybszego spalania tłuszczu.
- Przynajmniej dwa razy w tygodniu zastąp obiad mięsny posiłkiem wegetariańskim, np. fasolą lub innymi warzywami strączkowymi. Mają dużo błonnika i są bardzo sycące. A oprócz tego dostarczają mnóstwo pełnowartościowego białka.
- Jedz więcej jarzyn i owoców. Zacznij od wprowadzenia jednej porcji tych produktów do dotychczasowego jadłospisu. Porcja to mniej więcej pół filiżanki drobnych bądê pokrojonych owoców. Gdy przyzwyczaisz się już do tego, dodaj następną, po pewnym czasie kolejną. Twoim celem jest jedzenie dwóch porcji owoców albo warzyw przed każdym posiłkiem.
2. Szukasz prostych sposobów zmniejszenia kaloryczności posiłków bez liczenia kalorii? w takim razie zapamiętaj kilka trików, które pozwolą ci bez wyrzeczeń i poczucia, że musisz sobie czegoś odmawiać, ograniczyć wartość energetyczną twojego menu.
- Zaczynaj jedzenie posiłków od tych najmniej kalorycznych, np. od sałatki jarzynowej (bez majonezu) lub surówki z sosem winegret.
- Po mięso i mączne dania sięgaj dopiero wtedy, gdy zaspokoisz pierwszy głód.
- Zastępuj śmietanę jogurtem naturalnym. - Używaj takiego jogurtu zamiast majonezu.
- Czerp kalorie z produktów, które trzeba żuć, a nie z napojów. Zamiast np. pić sok jabłkowy lepiej wybierz jabłko ze skórką.
- Jedz więcej zup. Oczywiście klarownych, bez dodatku śmietany i zagęszczaczy.
- Wszystkie soki owocowe pij zawsze rozcieńczone, pół na pół z wodą.
- Stosuj chińską zasadę: „jedz tylko do chwili, aż poczujesz, że jesteś syta w 80 procentach”.
- Nie przegryzaj niczego mimochodem.
- Zwracaj uwagę na to, co i jak jesz. Nie wyjadaj chipsów wprost z opakowania, a dżemu – ze słoika. Nakładaj sobie do miseczki niewielką porcję – jest wtedy szansa, że na tym poprzestaniesz.
- Używaj talerzy śniadaniowych zamiast dużych obiadowych.
- Kupuj tylko produkty naprawdę niezbędne. Zapasy słodyczy w szafce kuchennej albo na biurku zawsze będą cię kusić. 3. Nie lubisz warzyw, chociaż wiesz, że są zdrowe. Jak się do nich przekonać? - Do obiadu zamiast surówki wypij sok pomidorowy lub wielowarzywny.
- Spraw, by dania warzywne były dla ciebie jak najatrakcyjniejsze. eksperymentuj. szukaj nowych, ciekawych przepisów.
- Dodawaj młodych, świeżych liści (na przykład szpinaku czy pietruszki) wszędzie tam, gdzie się da – do surówek, zup, makaronu itp.
- Poświęć trochę czasu i obierz każdego ranka kilka marchewek. Gdy poczujesz głód w ciągu dnia, być może schrupiesz je z apetytem.
- Trzymaj zawsze w zamrażarce kilka paczek tych mrożonych warzyw, które wydają ci się najsmaczniejsze. Podgotuj je, wymieszaj w dowolnych proporcjach, polej ulubionym (niskokalorycznym) sosem, i gotowe!
- Pamiętaj, że zupa jarzynowa też się liczy jako pełnowartościowa porcja warzyw!
- Przemycaj jarzyny, dodawaj je wszędzie tam, gdzie ich smak nie będzie mocno wyczuwalny. Na przykład zmiel dwie gotowane marchewki albo pół puszki zielonego groszku razem z mięsem na pasztet lub kotlety.
- Od dzieciństwa nie znosisz gotowanych warzyw? Jedz zamiast nich owoce, zwłaszcza te kolorowe (pomarańcze, truskawki, mango, melony).
4. Potrzebujesz maksymy, która pomoże ci trzymać się diety. Najlepszym hasłem będzie to, które sama wymyślisz. Tylko takie naprawdę cię przekona. Ale my również możemy podsunąć Ci kilka pomysłów. Oto nasze podpowiedzi. - „Nie dam się! Apetyt minie po 10 minutach, a kilogramy zostaną”.
- „Bardziej stresuje mnie to, że jestem gruba niż odmówienie sobie tych kilku pysznych kąsków”.
- „Posiłki i zachcianki to moi żołnierze. To ja wydaję im rozkazy!”
- „Najlepsza porcja potrawy kalorycznej to porcja jak najmniejsza. Najlepsza porcja warzyw to porcja jak największa”.
- „Nic tak nie cieszy jak świadomość, że jestem szczupła (albo będę szczupła)”. l „Nie pozwolę, by ciasteczka mną rządziły”.
- „Jestem silniejsza niż moje łakomstwo”.
5. Zależy Ci, by na kolację jeść niskokaloryczne zdrowe potrawy, ale nie masz czasu, by długo stać przy kuchni. Skorzystaj z poniższych propozycji.
- Sycący koktajl z chudego mleka, owoców i kiełków pszenicy.
- Pełnoziarnisty chleb z masłem orzechowym, szklanka mleka i jabłko.
- Kurczak z brokułami. Zamiast nich może być kalafior lub kapusta (świeża albo kiszona).
- Jajecznica smażona bez tłuszczu oraz peł noziarnista grzanka.
- Gotowane jajka. Możesz jeść ich nawet 7 w tygodniu, jeśli masz w normie poziom cholesterolu.
- Paczka mrożonych warzyw, podgrzanych w mikrofalówce z 2 łyżkami parmezanu i 2 łyżkami siekanych orzechów. - Sałata z tuńczykiem, pomidorami, tartym chudym serem i niskokalorycznym sosem.
- Niewielka kanapka z wędliną oraz duża ilość sałaty i rzodkiewki albo ogórków.
6. Często jadasz w restauracji, boisz się, że w ten sposób szybko przytyjesz.
- Nigdy nie mów sobie: „To wyjątkowa okazja”. Na pewno wtedy przesadzisz z jedzeniem!
- Zjedz coś tuż przed przyjęciem: kanapkę, jajko na twardo, jabłko.
- Zanim zaczniesz jeść, wypij 2 szklanki wody.
- Włóż sukienkę, w której będzie widać wypukłość brzucha, jeżeli za dużo zjesz.
- Niezależnie od tego, czy jesteś głodna i ile smakowitości cię kusi, zawsze zaczynaj ucztowanie od warzywnej, niskokalorycznej przystawki.
- Nie przesadzaj z alkoholem. Ma mnóstwo pustych kalorii, a dodatkowo wzmaga apetyt i osłabia siłę woli. Po kilku lampkach czerwonego wina czujesz się bardziej swobodnie. Łatwiej ci wtedy ulec pokusie zjedzenia kolejnej przekąski. Poprzestań zatem na powitalnym szampanie lub drinku. Potem pij już tylko wodę mineralną.
- Bądź wybredna. Nie nakładaj sobie wszystkiego po trochu z bufetu. Możesz przesadzić z kaloriami. spróbuj tylko tych potraw, których jeszcze nie jadłaś. Jedna z nich może być kaloryczna, ale zachowaj ją na sam koniec. w ten sposób zmniejszysz ryzyko przejedzenia się.
- Zabierz ze sobą aparat fotograficzny albo kamerę. Utrwalając śmieszne miny znajomych, zapomnisz o smakołykach na stole.
- Wybieraj dania, które będą ucztą nie tylko dla zmysłu smaku, ale także wzroku i węchu.
- Deser zamawiaj zawsze na spółkę ze współtowarzyszem biesiady.
- Nadmiar kalorii spal w żywiołowym tańcu.
- Jeśli np. w restauracji nie możesz zamówić połowy porcji, dziel posiłek na dwie części, proś o zapakowanie reszty i zabieraj ją do domu. Typowe danie w restauracji ma aż 1000– 2000 kalorii (nie licząc pieczywa, przekąsek i deseru)!
- Jeśli przyjmujesz gości w domu, zrób wszystko, żeby zostało jak najmniej resztek. To bardzo zdradliwy zapas! Porozdawaj gościom na odchodnym, co się da.
7. Jesteś łasuchem! Jak powinnaś kontrolować apetyt na wszelkie słodkości?
- Jedz więcej soczystych, słodkich owoców. Z doświadczeń dietetyków wynika, że osoby, które tak postępują, nie miewają nieprzezwyciężonej chęci na ciasteczka.
- Nie rezygnuj całkowicie ze słodkości, ale jadaj je mądrze! Zaoszczędź ok. 150 kalorii dziennie na ulubiony smakołyk. Tyle ma 30 g czekolady, mały kawałek ciasta lub pół szklanki lodów.
- Spróbuj przeżyć dwa lub trzy tygodnie bez żadnych łakoci. Zaręczamy, że po upływie tego czasu twoja ochota na nie się zmniejszy.
- Przekonaj rodzinę, że słodki deser wcale nie jest życiową koniecznością.
- Co jakiś czas podaj po obiedzie lody, ale koniecznie niskokaloryczne (jogurtowe albo sorbet), a do nich mus owocowy, np. zmiksowane truskawki czy maliny (świeże lub mrożone).
- Raz w tygodniu zjedz na obiad tylko sałatkę. Resztę kalorii dostarczy ci ulubiony smakołyk: zjesz go wtedy bez wyrzutów sumienia. Artykuł pochodzi z magazynu Vita (Książka specjalna Vita numer 1). |